Gwałtowne ocieplenie stopiło resztki śniegu i resztki zimowej stagnacji. Swoją drogą to niesamowite, jak wielki wpływ na nas ma pogoda. Trochę cieplejszego powietrza, nieco promieni słonecznych i zupełnie inaczej wstaje się rano, nawet jeśli to najtrudniejszy z dni – poniedziałek. Do prawdziwej wiosny jeszcze kawałek czasu, ale ja poczułam wiosnę już dziś. I natychmiast zapragnęłam czegoś lekkiego i wiosennego zamiast przyciężkawych kanapek z wędliną.
Na nowalijki trzeba nam jeszcze trochę poczekać, ale można przywołać wiosnę choćby radosną, intensywną kolorystyką. Pomarańcz miąższu mango, zieleń avocado i biel kokosa zdaje się być bardzo wiosennym zestawieniem barw na moim stole.

Składniki:
- dwie garści różnych sałat (może być rukola, roszponka, sałata rzymska etc.)
- dojrzały owoc mango
- dojrzałe avocado
- garść płatków kokosowych – super, jeśli świeże, ale mogą być również suszone
- na sos: kilka łyżek wody kokosowej, łyżka oliwy z oliwek, kilka kropli soku z limonki, świeżo zmielony czarny pieprz
Sałaty dokładnie płuczemy, osuszamy, wrzucamy do miski.
Obieramy mango i avocado, kroimy wedle uznania – ja preferuję cienkie płatki. Na rozgrzanej patelni prażymy delikatnie kokosa. Składniki sosu mieszamy dokładnie w shakerze lub dobrze zakręconym słoiczku. Sos wylewamy na sałaty i kawałki owoców, a na samym końcu całość oprószamy płatkami kokosowymi.
Konsumujemy i czujemy się jedną nogą po wiosennej stronie mocy
.










